Skarpety kompresyjne. Te skarpety to zestaw obowiązkowy dla sportowców biegających w terenie. Zapewniają niewiarygodne dopasowanie, oraz trzymanie mięśni łydki, co stanowi znakomity atut podczas biegu zapobiegając nadmiernemu zmęczeniu i urazom mięśni oraz odpowiednie krążenie. Zastosowana amortyzacja oraz włókna NanoGlade w odpowiednich obszarach skarpety czynią je doskonałymi do intensywnego biegania.
Skład: 60% Poliamid, 30% Poliamin Tactel, 8% Poliamid NanoGlide, 2% Elastan
Właściwości:
• Tactel zapewnia miękkość oraz dobre dopasowanie.
• Nano-Glide zapobiega powstawaniu odcisków i otarć.
• skarpety fabrycznie wstępnie prane, zmiękczone i prasowane.
Recenzja po testach napieraj.pl
Oglądaliście zdjęcia Pauli Radcliffe? Na wielu maratonach widać ją w obrzydliwych cielistych podkolanówkach. Mam dla Was złą nowinę. Wkrótce będziecie biegać w podobnych. Na szczęście Salomon wybrał ładniejsze kolory. Trochę w guście Henry Forda, ale zawsze lepsza czerń niż pończochowaty beż rodem z babcinej garderoby.
Podkolanówki biegowe salomona nie mają prócz długości nic wspólnego z modelami dla narciarzy czy wędrowców. Czuć to gdy tylko wsunie się pierwsze centymetry na stopę. Górna część jest naprawdę obcisła i założenie ich zajmuje dłuższą chwilę. Potem efekt kompresji jest ewidentny. Cała łydka ląduje niczym w dybach. I dobrze jej tak. Jak mówią specjaliści, dzięki przytrzymaniu mięśnia, w czasie biegu powstaje w nim mniej urazów, poprawione jest również krążenie, a dzięki temu w jego strukturze pojawia się więcej tlenu i mniej szkodliwych produktów metabolizmu. Krótko mówiąc – obcisłe podkolanówki powinny zapewnić lepsze osiągi. Dla niedowiarków trener biegaczy z RPA – Norrie Williamson przytacza zwykle anegdotę o facecie, który przebrał się za cukierek i wystartował w ultramaratonie. Jego kostium składał się w dużej mierze z obcisłej lycry. Jakie było jego zdziwienie, gdy zrobił na tej trasie życiówkę, której nawet później nie był w stanie poprawić.
Co mamy ponadto w modelu Comp? Między innymi poliestrową tkaninę Nano Glide, która odznacza się wyjątkowo niskim tarciem. Dzięki niej stopy są mniej narażone na podrażnienia i pęcherze. Startowaliśmy w tych skarpetach w biegach górskich (niestety tylko na warszawskich wydmach). Efekt? Ciężki do jednoznacznego określenia. Łydki bolały pół godziny po dotarciu na metę. Jednak już następnego dnia był z nimi święty spokój (co po 10km na startu na maxa jest rzadkim luksusem).
Uwaga! W upalny dzień podkolanówki mogą być irytujące. A korzyść z podtrzymania łydki pójdzie w niwecz z powodu wzmożonego wydatku energetycznego na chłodzenie nogi.
Źródło:
napieraj.pl
Recenzja po testach bieganie.pl
Salomon Long Comp (testował Krzysztof Janik)
Skarpety Long Comp to bardzo obcisłe podkolanówki wykonane z poliestrowej tkaniny Nano Glide, dzięki której stopy są mniej narażone na jakiekolwiek obtarcia czy pęcherze. Mocno otulająca górna część sięgająca pod kolano ma za zadanie, jak mówi producent, trzymać kurczowo mięśnie podczas biegu.
Skarpety są bardzo wąsko uszyte, przy zakładaniu można to odczuć, ponieważ trzeba poświęcić trochę czasu, aby przecisnąć skarpetę przez piętę. Ale zaraz po wsunięciu czujemy komfort otulenia naszej łydki. Nie jest to oczywiście jakiś bardzo mocny ucisk czy ścisk, proszę się nie bać, jest to raczej coś w stylu przytrzymania. Część która otacza stopę jest bardzo dobrze wykończona. Nie czuć żadnych szwów, które mogłyby ugniatać. Skarpeta posiada zgrubienia w miejscach najbardziej narażonych na otarcia, czyli w okolicach palców pięty i łuku stopy. Dlatego po założeniu butów biegowych poczułem dodatkowy komfort otaczający moje stopy. Po kilku naprawdę mocnych treningach nie odczuwałem żadnych problemów z łydkami, ale czy to zasługa produktu Salomona? Praktycznie nie jestem w stanie tego stwierdzić. Jedna rzecz jest dla mnie oczywista, na pewno nie są to skarpety na wysoką temperaturę. Nogi zbyt mocno się nagrzewają i staje się to denerwujące. Z drugiej strony Long Compy z pewnością zdadzą egzamin w zimie.
Źródło: bieganie.pl